[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
OCHRONA CARNUNTUM
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Po wycofaniu sie pierwszego legionu "Legio I Noricorum Pia Fidelis" wycofalismy sie z niego, gdyz ze wzgledu na zdezorganizowany teren musielismy sie z niego wycofac, przez co mielismy znaczne opoznienie. Razem z moim wiernym przyjacielem dowodzilem polaczonym legionem "Legio VIII Augusta Gemina Pia Fidelis". Wkrotce dotrzemy do Carnuntum.

Odtwarzacz! W tym momencie fabuly prosze Cie, abys postepowal zgodnie z jej wytycznymi, pozniej uzyskasz wzgledna swobode
[blockend:500]

[blockstart:501]
Stalem ze zdumieniem i patrzylem na ruiny placowki. Kluczowy punkt komunikacyjny miedzy Aquintum i Carnuntum popadl w ruine. Sarmaci nie oszczedzili nikogo i ciala naszych towarzyszy rzucili na pozarcie krukom. A jednak cos mnie dreczylo... Czy Sarmaci opuscili to miejsce, czy tez sie ukrywali, czekajac na nasza nieostroznosc?
[blockend:501]

[blockstart:502]
Cisze przerwal swist strzaly i jeden z legionistow padl, trafiony w plecy. Polnocny zachod... Sarmaci! Rozkazujac Marek za wszelka cene utrzymac polnocna czesc umocnien, poprowadzilem pozostalych wojownikow do czesci poludniowej, czujac, jak gardlo mi wysycha od oczekiwania na zblizajaca sie bitwe.
Po pokonaniu barbarzyncow musze spotkac sie z
[blockend:502]

[blockstart:503]
- Marek, ciesze sie, ze widze cie zywego! Ten barbarzynski akt powaznie nadszarpnal nasze szeregi.

Zgineli na prozno! RZYMU nie da sie zatrzymac! Rozleglo sie glosne echo: "Chwala Rzymowi! Po zwyciestwo! Za Rzym!"
- Okej, chodzmy. Im szybciej dotrzemy do Carnuntum, tym lepiej
[blockend:503]

[blockstart:504]
Na rozwidleniu napotkalismy tory. Na polnocno-wschodniej drodze prowadzacej w nieznane znajdowaly sie odciski butow, zbyt swieze, aby mogly nalezec do miejscowych. Legion wyslany naprzod czy sarmacki oddzial-przyneta? W rekach trzymalem stara mape, ktora przetrwala nie jedna wojne. Nazwa Carnuntum zostala napisana na pergaminie wyblaklym atramentem, jeszcze zanim zbudowano w tym miejscu pierwsze rzymskie fortyfikacje. Ta mapa byla nasza jedyna szansa, ale mogla tez klamac.
<picture:$local$\Graphics\MapRomansCarnuntum.pcx>
Aby wybrac sciezke, stan na zbadanym wczesniej kawalku terenu po prawej lub gornej drodze
<usericon:1,476,431>
<usericon:1,459,436>
[blockend:504]

[blockstart:505]
Patrzac na mape od razu zorientowalem sie, ze jest juz stary i smialo moge powiedziec, ze nie ma tam lasu, ale stoi juz ogromny Carnuntum, a kolejna droga wabi pewna smiercia
[blockend:505]

[blockstart:506]
Na polanie lezaly dziesiatki cial poleglych legionistow, co bylo smutnym swiadectwem zniszczenia Legio I Noricorum Pia Fidelis. Nie mogac dotrzec do Carnuntum, ten zaprawiony w bojach legion spotkal tu swoj koniec. Blad naszego wyboru sciezki stal sie oczywisty - droga, ktora podazalismy, doprowadzila nas do ich porazki. Musimy wrocic i szybko udac sie do Carnuntum. Wyslemy rowniez wiadomosc do Aquintum, aby poinformowac o pilnej pomocy.
[blockend:506]

[blockstart:507]
Gdy zacznelismy rozmieszczac legion, w naszym kierunku polecialy sarmackie strzaly...
[blockend:507]

[blockstart:508]
Teraz nikt nie powstrzyma nas przed dotarciem do Carnuntum
[blockend:508]

[blockstart:509]
W oddali widac juz bylo Carnuntum, lecz na jego podmiejskiej drodze rozgrywal sie straszny widok: barbarzyncy nabili dzielnych synow Rzymu na pale! Zdejmujemy je i idziemy dalej
[blockend:509]

[blockstart:510]
Na mapie ta droga byla oznaczona jako bezpieczniejsza, ale jestem pewien, ze prowadzi ona do pulapki!
[blockend:510]

[blockstart:511]
W oddali widac juz bylo Carnuntum, lecz na jego podmiejskiej drodze rozgrywal sie straszny widok: barbarzyncy nabili dzielnych synow Rzymu na pale! Zdejmujemy je i idziemy dalej
[blockend:511]

[blockstart:512]
Przyjazd do Carnuntum. Mijajac ruiny przedmiesc, naszym oczom ukazala sie niegdys potezna rzymska twierdza nad Dunajem. Co sie z nia stalo? Drogi zarosly trawa... wszędzie zniszczenia, co robi miejscowy Praefectus Legionis? Powinienem go odwiedzic
<usericon:1,307,310>
[blockend:512]

[blockstart:513]
Przed budynkiem glownym stal mezczyzna ubrany bardzo uroczyscie, byl to miejscowy starosta legionu - Gajusz Aufidiusz Sewer. Mielismy nastepujaca rozmowe:
Constantine: Sever, przybylem tutaj, slyszac o rozkwitajacym Carnuntum, placowce cywilizacji nad Dunajem. Ale to, co widze, wprawia mnie w... konsternacje.

Sewer: (odchrzakuje nerwowo) Witaj, Konstantinie. Cieszymy sie z Twojej wizyty. Oczywiscie, ze teraz czasy sa trudne...

Konstantin: Nie jest to proste? Drogi, po ktorych jechalem, wygladaly bardziej jak pastwiska! Trawa siega powyzej kolan, a dziury sa tak glebokie, ze kola prawie odpadly! A to wszystko w twierdzy nieopodal stolicy! Miasto... lezy w ruinie! Gdzie ida podatki, Polnocy? Na co sa wydawane?

Sewer: Robimy co mozemy, Konstantin! Najazdy barbarzyncow... ciagla potrzeba wzmacniania murow obronnych...

Konstantin: Barbarzyncy sa pretekstem, Polnocy, a nie wyjasnieniem. Widzialem twoje fortyfikacje. Mowiac delikatnie, nie robia wrazenia. Lepiej byloby zatrudnic ludzi do naprawy drog, niz dac prace niekompetentnym budowlańcom, ktorzy beda je budowac za ciebie.

Sewer: Mamy problemy z finansowaniem, Konstantin. Imperium zada coraz wiecej...

Constantine: Imperium wymaga porzadku i efektywnosci, Sever. Imperium zada, aby jego prowincje prosperowaly, a nie gnily. A jesli gubernator prowincji nie moze zagwarantowac tego porzadku, to...

(Constantine zatrzymuje sie, zblizajac sie do Sewer)

Konstantyn: ...w takim razie bede zmuszony poinformowac o tym legata Panonii. Jestem pewien, ze bedzie bardzo zainteresowany tym, dlaczego jego wicekrol nie radzi sobie ze swoimi obowiazkami. I watpie, by jego raport dla Imperatora byl korzystny dla twojej kariery, Severusie.
Sewer: Tak, naprawimy wszystko! Ale ludzi bylo za malo i Sarmaci zagarneli skarb! Gdybys mogl pomoc jej uwolnic sie od barbarzyncow i dodac jej nowych sil, zrobilbym wszystko!
[blockend:513]

[blockstart:514]
Rozprawiwszy sie z barbarzyncami, ktorzy wlamali sie do skarbca, mialem zamiar doniesc o tym prefektowi, gdy podbiegl do mnie zdyszany zolnierz. Podal mi pergamin, a jego twarz wykrzywila sie z przerazenia. Kiedy otworzylem list, zamarlem:

"Ja, Praefectus Legionis w Carnuntum, blagam wielkiego wodza Sarmatow, aby napadl na wschodnie magazyny twierdzy i przejal skarbiec. Za to zostanie hojnie wynagrodzony".

Wszystko pociemnialo mi przed oczami. Czyli atak Sarmatow na twierdze byl... zainscenizowany? Czy prefekt sam sprowokowal najazd, aby obrabowac skarbiec? Nie, to nie do pomyslenia... A jednoczesnie, oto dowod w moich rekach. Jedno bylo pewne: ten prefekt zostanie postawiony przed sadem wojskowym.
[blockend:514]

[blockstart:515]
Sewer: Cos sie stalo. Czy juz wyczysciles skarbiec z barbarzyncow?

Konstantin: (Odwraca sie, trzymajac w reku zmietoszony pergamin) Stalo sie, Sever. Stalo sie cos, co sprawilo, ze zaczalem watpic w kazda osobe, ktorej ufalem.

Sewer: Nie rozumiem, Konstantin.

(Constantine podchodzi do Severa i wrecza mu list.)

Konstantin: Spojrz. Jesli dobrze rozumiem, to jest Twoje pismo.

(Sever bierze list, czyta go i blednie.)

Sewer: (jakajac sie) Panie... to... to jest jakas potworna pomylka! Ja nigdy...

Konstantin: Nie klam, Sever. Znam cie juz zbyt dlugo. Czy jestes Praefectus Legionis w Carnuntum? Tak. Czy list opisuje sytuacje w Carnuntum? Tak. Czy to Twoje pismo? Obawiam sie, ze eksperci to potwierdza.

Sewer: Ale dlaczego mialbym...? Jaki pozytk mialbym ze zdrady, panie?

Konstantin: (zimno) To wlasnie bedzie musial ustalic trybunal wojskowy. Spiskowales z Sarmatami, aby oslabic moj legion i zarobic na okradaniu skarbca. Jestes zdrajca Rzymu, Sewerze. I moja cierpliwosc sie skonczyla.

Sewer: (Padnie na kolana) Zatrzymaj sie, prosze, posluchaj! To jest ustawka! Ktos chce mnie oczernic!

Konstantin: (Spokojnie) Byc moze. Ale ten list jest niezbitym dowodem twojej winy. I nie moge ryzykowac pozostawienia cie wolnego.

Sewer: (Zrozpaczona) Dokad mnie wysylasz?

Konstantyn: Do Akwintuma. Jest tam trybunal wojskowy i tam bedziesz sadzony. Pod silna straza, oczywiscie. Chce, zeby proces byl uczciwy i sprawiedliwy, i nie chce dac ci mozliwosci ucieczki.

Sewer: (Z rozpacza i gniewem) Nie wierzysz mi!

Konstantin: (Stanowczo) Czy wierzyc czy nie - zadecyduje trybunal. Straznik! Zabierzcie go!
Ten lobuz nie chcial sie poddac, ale wokol niego zgromadzili sie jego wierni zdrajcy. NIE OSZCZEDZCIE ICH!
[blockend:515]

[blockstart:516]
Po rozprawieniu sie ze zdrajcami, zajelismy Sewer i wyslalismy ich do Aquintum
[blockend:516]

[blockstart:517]
Wraz z Sewer wyslalismy rowniez wiadomosc do Aquintum z prosba o pomoc. Nasze magazyny wytrzymaja 3 dni oblezenia, a potem zabraknie nam zywnosci. Teraz bede musial przejac tymczasowa kontrole nad Carnuntum. Jest juz wieczor, wiec mysle, ze musimy po prostu czekac, az nadjedzie pomoc
[blockend:517]

[blockstart:518]
Obserwatorzy zglaszaja pewne ruchy w kierunku poludniowo-zachodnim
[blockend:518]

[blockstart:519]
Noc byla goraca, mimo ze wrog zaatakowal malym oddzialem, wojska nie byly przygotowane na ten atak. Ale na szczescie swit juz nadszedl, mam nadzieje, ze wiadomosc dotarla do Aquintum
[blockend:519]

[blockstart:520]
Ambasador Aquintum przybyl do glownego budynku, musimy z nim porozmawiac.
(Lepiej zabrac i przeniesc ambasadora gdzies, bo moze uciec)
[blockend:520]

[blockstart:521]
Podszedlem do ambasadora, a on zaczal mowic szybko, jakby ktos go scigal:

"Ja, posel z Akwintum, przybylem do dowodcy legionu i tymczasowego dowodcy twierdzy Carnuntum nad Dunajem, Flawiusza Konstantyna!"

- To ja, tuz przed toba. Mowic.

- Wojska wizygockie zdradzily cesarza Honoriusza. Zagrażaja jego rezydencji w Mediolanie! Najblizsze legiony zostaja wezwane do obrony stolicy Imperium. Legio XIV Gemina Martia Victrix z Macedonii i Legio XIII Gemina, stacjonujacy w Dacji, dotra na miejsce za cztery do pieciu dni. Musisz sie trzymac!

- Co? Ale jak? Mam zaledwie dwoch tuzinow zolnierzy, a zapasy sie koncza! Jak to sobie wyobrazasz? Dlaczego Aquintum nie wysyla swojego garnizonu? Gdzie sa wszystkie garnizony Panonii?

Poslaniec spuscil wzrok, jakby zawstydzony:

- Aquintum... jest praktycznie puste. Wiekszosc garnizonow panonskich zostala juz wycofana lub utrzymuje inne wazne przejscia i miasta. Nie mamy wystarczajacej liczby ludzi, aby wyslac posilki do Carnuntum. Cala nadzieja w Tobie. Jesli Carnuntum upadnie, barbarzyncy beda mieli nieograniczona droge do wnetrza prowincji.

Poslaniec ozywil sie, jakby przypomnial sobie cos waznego.

- Wokol Carnuntum znajduje sie wiele zniszczonych wiosek. Szukajcie tam ocalalych! Wielu ludzi zostaje bezdomnych i jest gotowych walczyc o schronienie i jedzenie. Bede tez twoim zolnierzem
[blockend:521]

[blockstart:522]
Teraz juz wiem na pewno: najlepsze wojska imperium zostaly rzucone do obrony Mediolanu. Tylko dwa legiony, Legio XIV Gemina Martia Victrix i Legio XIII Gemina, dotra do mnie w ciagu czterech lub pieciu dlugich dni... Ale nawet jesli dotra, spichlerze nie wystarcza, aby wyzywic taka armie. Bedziemy musieli rozpoczac wlasna produkcje zywnosci, i to jak najszybciej. Na szczescie w okolicach Carnuntum znajdziesz mnostwo przydatnych zrodel.

Barbarzyncy otoczyli twierdze niczym hieny. W ciagu dnia nie ryzykuja ataku, ale blokujac wszystkie drogi dookola, metodycznie nas dusza. Przejeli rowniez kontrole nad rzeka. Nie ma juz sensu chronic dostepu do rzeki. Ale moze to i lepiej: mniej linii obrony oznacza mniej ludzi potrzebnych na murach.

Ojciec opowiadal o nowym programie imperialnym, zakladajacym masowa produkcje balist i katapult. Niestety nie mam zadnych rysunkow i nie bede w stanie zorganizowac produkcji samodzielnie... Ale! Przypomnialem sobie, ze na polnocny wschod stadt byla placowka. Byc moze zachowala sie tam jakas dokumentacja techniczna i, co wazniejsze, ludzie dysponujacy odpowiednia wiedza. Trzeba tam wyslac oddzial rozpoznawczy, i to jak najszybciej.
Jesli barbarzyncom uda sie zniszczyc kluczowy budynek, misja zakonczy sie niepowodzeniem!
[blockend:522]

[blockstart:523]
Swit! Barbarzyncy znow sie stad wycofali i na razie mozemy odetchnac z ulga, ale jednoczesnie liczba barbarzyncow rosnie coraz bardziej, a liczba naszych ludzi nie rosnie...
[blockend:523]

[blockstart:524]
Do portu wplynely statki zagraniczne, wygladaly jak statki kupieckie
[blockend:524]

[blockstart:525]
WROG W PORCIE! Krzyk rozlegl sie w calej placowce, ci nikczemni barbarzyncy postanowili zastosowac podstep i wyladowali w porcie! I statki odplynely stad
[blockend:525]

[blockstart:526]
Znow nadszedl swit... Ta noc byla wyjatkowo trudna, ale co wydarzy sie dalej?
[blockend:526]

[blockstart:527]
Zwiadowcy doniesli, ze poludniowo-zachodnia droga przybyl ambasador z daleka, lecz barbarzyncy zablokowali droge, wiec musialem z nim porozmawiac
[blockend:527]

[blockstart:528]
Ambasador, ktory przybyl z Sirmium, stanąl przede mną jak sparaliżowany. Jego słowa zabrzmialy jak dlugo oczekiwany dzwonek:

- Legiony wkroczyly do Poludniowej Panonii! Beda tu za dwa dni. Dowodztwo nad nimi zostanie przekazane Tobie. Honoriusz pragnie spotkac sie ze wszystkimi dowodcami w Weronie, gdzie ma sie odbyc rada wojenna w celu omowienia dalszych dzialan przeciwko barbarzyncom. Moj korpus rowniez podlega twojej kontroli!

Nadzieja zaplonela w moim sercu, jasniejsza niz plomien ogniska sygnalowego. Więc posilki jednak nadejda! A jesli uda mi sie pokonac Sarmatow zanim przybeda... Jesli udowodnie swoja wartosc... Wtedy ten sukces moze stac sie trampolina do nowych wyzyn, do potegi i chwaly
[blockend:528]

[blockstart:529]
Niestety, ambasador nie przyniosl mi wiesci, na ktore czekalem, byc moze legiony nie przybeda, a Carnuntum zostal porzucony, a towarzyszacy mu oddzial zawrocil...
[blockend:529]

[blockstart:530]
Glosny ryk rozlegl sie w calym kraju, byl bardzo daleko w obozie sarmackim, najwyrazniej wzywali do rozpoczęcia bitwy
[blockend:530]

[blockstart:531]
Z lasu na zachodzie zmierzala wprost na nas ogromna armia barbarzyncow!
[blockend:531]

[blockstart:532]
Odparlismy atak barbarzyncow, ktorzy zdradziecko atakowali nas od tylu, gdy nagle z poludniowej strony twierdzy rozlegl sie potezny ryk - stadatad nadciagal wrog, czasu bylo bardzo malo!
[blockend:532]

[blockstart:533]
Ta noc byla szczegolnie "niezapomniana", padlo wielu zolnierzy, ale pokonalismy tych barbarzyncow, wyglada na to, ze spiesza sie, aby oczyscic sobie droge do Aquintum, ale nie pozwolimy na to, za dzien nadjedzie do nas wsparcie, a ja jeszcze bardziej rozslawie nasze imie!
[blockend:533]

[blockstart:534]
AWANGARDA! W oddali pojawila sie potezna awangarda legionow; jutro przybeda glowne sily i przyjda z pomoca, a dzis wsparcie juz przybylo!
Oni, ale cos jest z nimi wyraznie nie tak, nie dostalem zadnej wiadomosci o przybyciu awangardy...
[blockend:534]

[blockstart:535]
Podczas przeszukania ciala tego poteznego wojownika znaleziono notatke ze zlowieszczymi slowami:
"Flavius Constantine, czas sie skonczyl. Moja armia nie zna drogi powrotnej..."
[blockend:535]

[blockstart:536]
Cala zachodnia czesc twierdzy byla otoczona przez sily barbarzynskie, wsrod ktorych znajdowali sie nie tylko piechurzy, ale takze ciezkobronni zolnierze, wyszkoleni w zabijaniu. Ustawili sie w szyku pod twierdza, a nad dolina rozlegl sie glosny krzyk
[blockend:536]

[blockstart:537]
Ruszyli w kierunku naszej twierdzy krzyczac: Nie oddamy jej bez walki! Ale ogluszylo mnie zbyt glosne dzwonienie zewszad. Jak mozemy sie chronic?
[blockend:537]

[blockstart:538]
Barbarzyncy zaatakowali nas masowo, musimy sie chronic!
[blockend:538]

[blockstart:539]
Naprawde? Slonce wzeszlo! Na horyzoncie pojawily sie sztandary Rzymu! Razem z orlami pojdzieny naprzod!
[blockend:539]

[blockstart:540]
Przybycie posilkow z Legio XIV Gemina Martia Victrix i Legio X Gemina znacznie wzmocnilo nasza armie. Nadszedl czas, aby zadac decydujacy cios i oczyscic te ziemie z barbarzyncow. Wedlug danych wywiadowczych glowne sily wroga koncentruja sie na drugim brzegu Dunaju. Mozna tam dotrzec przez zachodni wal, wzmacniajac go przed decydujacym atakiem
[blockend:540]

[blockstart:541]
Po zacietej bitwie barbarzyncy zostali zmuszeni do odwrotu. Sarmaci przez dlugi czas pozostawiali Carnuntum w spokoju, lecz wkrotce nadeszly niepokojace wiesci: zjednoczona armia Hunow i Gotow zblizyla sie do Aquincum, gotowa rozpoczac oblezenie. Musimy pilnie zorganizowac jego obrone i jednoczesnie rozpoczac ewakuacje wojsk rzymskich z Panonii. Czas dziala na nasza niekorzysc, a kazda chwila jest warta swojej wagi w zlocie
[blockend:541]

[blockstart:542]
Sarmaci wznieśli na calym terytorium ogromny lancuch posterunkow; zza palisady widac bylo dym!
[blockend:542]

[blockstart:543]
Flawiusz Konstantyn polegl chwalebnie w bitwie, jego chwala bedzie wieczna, lecz niestety, w warunkach wojny i oblezenia, bedzie musial lezec na ziemi przez cala wiecznosc...
[blockend:543]

[blockstart:544]
Bez wzgledu na to, jak zaciekle walczyly wojska Flawiusza Konstantyna, Carnuntum i tak uleglo najazdowi Sarmatow. Sam Konstantyn zostal wziety do niewoli i wyslany na proces do Akwinekum, gdzie skazano go na pozbawienie wszystkich tytulow i zeslanie do Hiszpanii. Tak zakonczyl sie ten rozdzial jego zycia...
[blockend:544]

[blockstart:545]
Niezaleznie od tego, jak silny byl legion "Legio VIII Augusta Gemina Pia Fidelis", bylo w nim niezliczona ilosc barbarzyncow, po ktorych wszyscy padli, co do ostatniego...
[blockend:545]

[blockstart:546]
Marek Agryppa, moj wierny przyjacielu, bez niego lojalnosc Legionu wobec mnie ulegnie zachwianiu, a kontynuowanie legendy nie ma sensu...
[blockend:546]

[blockstart:547]
Natrafiwszy na osade rzymska daleko w lesie, uprzejmie udostepnili nam swoich nowych rekrutow!
[blockend:547]

[blockstart:548]
Warsztat okretowy, musze porozmawiac z kapitanem tego warsztatu
[blockend:548]

[blockstart:549]
Podszedlem do mezczyzny, ktory ciagle biega tam i z powrotem i powiedzialem:
-Hej! Czy mozesz mi powiedziec cos nowego?
- Wiem tylko tyle, ze Sarmaci zablokowali Dunaj i teraz rzymskie statki nie moga tamtad przeplynac, wiec nie ufajcie zeglarzom!
[blockend:549]

[blockstart:550]
Widzielismy placowke, na ktorej toczyla sie bitwa pomiedzy Sarmatami i Rzymianami. Musimy pomoc, moze to doprowadzi do czegos dobrego?
[blockend:550]